Wizjoner Chris Bangle i BMW serii 7 E65

Chris Bangle, Amerykanin, były już szef projektantów BMW. Jego wizje wprowadziły dużo zamieszania i wbrew recenzentom okazały się świetlaną przyszłością dla pracodawcy. Poznajcie bliżej najbardziej kontrowersyjne dzieło projektanta.

Chris Bangle

Bangle po ukończeniu Uniwersytetu w Wisconsin zaczął karierę w Oplu, gdzie pracował od ‘81 do ‘85. Jego pierwszym dziełem było wnętrze prototypu Junior. Z Opla przeniósł się do Fiata, gdzie był szefem projektu Coupe.

Fiat Coupe

Jednak najbardziej zasłynął jako szef projektantów w BMW, którym został w 1992, i pozostał nim aż do 2009 roku. W tym okresie widać duży wpływ Bangle’a na każdy projekt. Po jego odejściu, zastąpił go von Hooydonk, do tej pory prawa ręka Bangle’a. Oznacza to jasno, że BMW jest zadowolone z jego dokonań, choć nie wszystko na to wskazywało.

BMW 7 (2001)

Zobacz również: BMW i8 - zapowiedź testu

Najwięcej kontrowersji wywołała E65. Całkowicie inne podejście. W pewnych aspektach auto z 2001 roku wydawało się krokiem w tył. Odejście od sportowej linii, wygląd sugerował rywalizację z Mercedesem W140 produkowanym do 1998, a nie do Audi A8 D3. Krytycy zarzucali Bangle’owi urządzenie wnętrza tak, że przypomina stary kredens.

BMW 7 po liftingu w 2005 roku

W tym modelu było widać charakterystyczne podejście do nowej generacji. Miała być nowa. Nie chciał robić liftingu, nie chciał tworzyć charakterystycznych elementów w nowej formie. Dlatego zyskał sobie wielu przeciwników. Fani BMW oskarżali go o niszczenie wizerunku BMW. Jednak sam producent zaryzykował i wygrał, co odzwierciedliło się w sprzedaży. Mimo, że była to kwestia gustu (akurat dla mnie E38 jest ładniejsza od E65), to jednak Amerykanin nie miał dobrej prasy.

BMW 7 (2001)

Chodzi o słynny iDrive, formę wnętrza i całą koncepcję obsługi. Teraz, po 13 latach od premiery, kiedy spojrzymy na auto wyższej klasy, musimy zwrócić honor Bangle’owi. Może pierwsza generacja iDrive nie była najlepsza, ale była dobrym kierunkiem. Zmniejszenie liczby przycisków, zastosowanie dużego ekranu na wysokości zegarów.

Tak samo przeniesienie przekładni z tunelu na miejsce przy kierownicy. Wszyscy dziennikarze twierdzili, że może i sama skrzynia jest dobra, ale sterowanie nią już nie. Kilka lat później przy premierze Mercedesa GL, czytałem już tylko o dobrej skrzyni, choć sterowanie jest żywcem przeniesione z E65.

Dźwignia skrzyni biegów w BMW 7 (2001)

Dźwignia w najnowszym Mercedesie GL (2012)

Podsumowując dla mnie siódemka pokazana w 2001 roku była lekkim zawodem pod względem stylistycznym. Nie miała sportowego charakteru, była za masywna. Jednak muszę przyznać, że ten model bardziej niż którakolwiek inna siódemka wyznaczył pewne trendy. Ludziom też się podobała. To było coś jak z nowym Bondem, wszyscy narzekali, a później Casino Royal okazał się najbardziej dochodowy. Tylko nowy Bond to kopia Bourna w garniturze, a projekty Bangle’a, to nowe pomysły, czasem aż nadto nowe.

BMW 760Li, przedłużona wersja, czyli E66

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja Dużo mocy - samobójstwo czy większe bezpieczeństwo? Giełda klasyków: Paryskie boginie BMW M1 - niemiecki klasyk na płótnie Bolesne zderzenie z rzeczywistością... Giełda klasyków: Wyścigowe legendy w Paryżu Walki marek motoryzacyjnych, cz.1 Jak dobrać odpowiednią muzykę do jazdy? Jesienne Lamborghini Gallardo na płótnie Giełda klasyków: ranking najpopularniejszych Toyota Celica Dada: Modyfikowane klasyki Corvette C3 Na Berlin z aparatem, część II Od zaplecza - Autokult.pl i inni Zimowy wypad do Krakowa na dobry początek roku Kim jestem? Na Berlin z aparatem, część I Kultowy Garbus Mercedes 450 SL (R107) - podłoga Robert Kubica - nadzieja WRC Mercedes 450 SL (R107) - co kryje bagażnik? MotoOrkiestra Toruń BMW 5 F10

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]